Taki tips na weekend.
Pewnie nie raz mieliście problem z zapakowaniem sprzętu na jakiś wypad. Czasem jest tak że masz cały plecak zapakowany i zostaje jeszcze kilka gratów na stole i nie masz już ich gdzie spakować. Albo znów jest tak że jedziesz przez miasto autobusem i dopiero w lesie zakładasz jakieś graty na siebie, ale nie chcesz zabierać plecaka.
Ja czasem wybieram się z psem na takie dłuższe nocne wycieczki i często muszę przejść przez centrum miasta. Nie chcę aby wszyscy widzieli że idę z maczetą, piłą lub siekierą. Nie wyglądam normalnie, ale to by zrodziło jeszcze większe podejrzenia. Czasem zabieram taką torbę z nylonu, która po zwinięciu jest bardzo mała. Ale ona jest niewygodna w transporcie.
Ostatnio z podobnym problemem zmierzyłem się na jakiś zajęciach w lesie. Okazało się że w dzień zrobiło się ciepło i nie miałem co zrobić z kurtką.
Na te wszystkie problemy znalazłem proste rozwiązanie w markecie Decathlon. Za 18 zł kupiłem malutki plecak, który gdy jest nieużywany mieści się w kieszeni spodni.
Dodatkowo, aby w lesie się za bardzo nie odcinał od otoczenia, pomalowałem go Krylonem. W takim plecaku można nosić sprzęt do lasu, jakieś Viperhoody, noże, karabiny. Można zwinąć do niego kurtkę lub inny sprzęt, gdy go nie używamy. Można transportować w nim żywność, a gdy ona się skończy po prostu go zwinąć. Pomysłów na wykorzystanie jest wiele.
Polecam po taniości.














